pomnik powstańców styczniowych z terenu obecnej gminy Poniatowa
W dniu 11 listopada 2013 na Cmentarzu Komunalnym przy ul. Opolskiej w Poniatowej, w 150 rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego, został odsłonięty pomnik poświecony pamięci osób z terenu obecnej gminy Poniatowa, którzy brali udział w Powstaniu Styczniowym 1863-64 roku.
Należy tu wspomnieć, że w latach 1863-64 nie było gminy Poniatowa. Nikomu się nie śniło w tamtych czasach, że w starych lasach kiedykolwiek powstanie miasto, zakłady przemysłowe i utworzona zostanie jednostka administracyjna o nazwie gmina Poniatowa.
Wieś Niezabitów podlegała administracyjnie gminie Karczmiska, a Poniatowa (obecna Wieś Poniatowa) należała do gminy Godów.







Inicjatorem utrwalenia w kamieniu pamięci o powstańcach był pan Piotr Kowalski - Prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Poniatowej. Organizację i Patronat nad powstaniem pomnika objęło stowarzyszenie Towarzystwo Przyjaciół Poniatowej. Pomnik został po Mszy Świętej poświęcony przez proboszcza Piotra Petryka i odsłonięty przez Burmistrza Poniatowej Lillę Stefanek oraz Prezesa TPP.
Henryk Wojciech Jakub Wiercieński ur. 15 lipca 1843 w Kłodnicy Górnej, nieopodal Borzechowa. Od 1844 mieszkaniec Niezabitowa, gdzie jego ojciec Stanisław Wiercieński żonaty z Julią ze Strussów, nabył majątek ziemski.
W Niezabitowie spędził dzieciństwo i młode lata w przerwach w nauce. W wieku 10 lat rozpoczął naukę w gimnazjum rosyjskim w Lublinie, które ukończył w 1860 roku. Przez rok studiował prawo na Uniwersytecie Kijowskim, w latach 1861-63 uczył się w Warszawie na kursach, a potem w Szkole Głównej. W styczniu 1863r. opuścił Warszawę i dołączył do powstańczego oddziału Mariana Langiewicza. Służył w batalionie dowodzonym przez płk. Dionizego Czachowskiego.
W krótkiej kampanii wziął udział w bitwach w Wąchocku, na Świętym Krzyżu i w Staszowie. 25 lutego 1863r. w bitwie pod Małogoszczą dostał się do niewoli rosyjskiej. Wyrokiem sądu wojennego został skazany na zesłanie na Syberię. Karę odbywał w Borusińsku, w kopalniach złota. Robił tam plany, pomiary działek i budowli kopalnianych. Ponieważ w chwili wzięcia do niewoli był niepełnoletni, pozwoliło mu to na skorzystanie z amnestii. Powrócił do kraju w styczniu 1869r. Osiadł w majątku rodzinnym w Niezabitowie, gdzie objął po ojcu folwark, wykupując część udziałów z rąk rodzeństwa. Był ławnikiem a następnie sędzią sądu gminnego w Rogowie, z siedzibą w Polanówce, w powiecie nowoaleksandryjskim (obecnym opolskim).
W 1872 r. ożenił się z Felicją Braun z Lublina, córką fabrykanta. Na skutek nieurodzajów i kryzysu ekonomicznego
H. Wiercieński popadł w długi i został zlicytowany tracąc folwark w Niezabitowie. Za resztki gotówki nabył plac na obrzeżach Nałęczowa, gdzie zbudował mały dworek, w którym poświęcił się pracy publicystycznej i naukowej.
Od 1915r. zamieszkał w Lublinie, gdzie uczestniczył w życiu społeczno-gospodarczym miasta. Zmarł 16 października 1923r. w Lublinie.
Sylwetki osób, którym poświęcono pomnik
Na koniec należy wytłumaczyć, dlaczego Ziemia Lubelska stawiała podczas powstania tak zacięty opór?.
Otóż jeden z autorów „Tygodnika Ilustrowanego” H. Wierciński (Wiercieński) napisał :
„Z miast gubernialnych Królestwa Polskiego Lublin może więcej od innych odczuwał na sobie niedolę niewoli politycznej. Będąc stolicą guberni, w której obrębie leży Chełm i powiat z ludnością mieszaną, był przez 40 lat widownią niezwykłych prześladowań i ucisku, zarówno religijnego, jak i narodowego”.
Podsumowując należałoby wspomnieć o dysproporcjach sił jakie wystąpiły podczas Powstania Styczniowego. Toczyli je powstańcy z przeważającymi siłami przeciwnika. Walcząca z nimi w Królestwie Polskim i zabranych terenach wschodnich dawnej Rzeczpospolitej armia rosyjska osiągnęła niebotyczne rozmiary 350 tys. żołnierzy. Tymczasem przez cały okres powstania przez oddziały powstańcze przeszło ok. 200 tys. Polaków, ale aktualnie na polu walki nie było ich więcej niż 30 tys. Dysponując takimi skromnymi siłami, przy brakach w uzbrojeniu byli zmuszeni toczyć samotną walkę z najliczniejszą armią Europy. Mieli za sobą jedynie wsparcie europejskiej opinii publicznej oraz okazywaną na polu walki pomoc ochotników z Francji, Włoch, Niemiec, Węgier i Czech. W formacjach powstańczych były też problemy i kłopoty z dowodzeniem. W tej sytuacji klęska powstania była nieunikniona.
Feliks Pisarski - walczył w powstaniu jako 17-letni chłopiec, brał udział w walkach pod Fajsławicami, skazany na katorgę,
Wojciech Zaremba - włościanin, za udział w walkach powstańczych przebywał pod nadzorem policji carskiej,
Sebastian Śledziński - mieszczanin, brał udział w walkach powstańczych, przebywał pod nadzorem policji.
Ignacy h. Junosza Daćbóg Drewnowski ur. 21.06.1846
w Niezabitowie, syn Lubina i Ludwiki Oszczepalskiej,
Student Instytutu Politechnicznego i Rolniczo-Leśnego w Puławach w roku 1862/1863, na wydziale inżynierii cywilnej. Walczył jako szeregowy w powstaniu w oddziałach Świdzińskiego, Lelewela
i Jeziorańskiego.
Po powstaniu radca, inspektor kolejowy. W latach (1905-1909) dyrektor w Pierwszym Galicyjskim Towarzystwie Akcyjnym Budowy Wagonów i Maszyn w Sanoku. Zmarł dnia 05.03.1920r. Pochowany został we Lwowie na cm. Łyczakowskim, pole nr 40, na wzgórzu powstańców.
autor Krzysztof Goleń
źródło: http://www.genealogia.okiem.pl/foto2/displayimage.php?album=121&pid=27791#top_display_media